Poznaj prawdziwą

Selfloverkę!

Cześć Kochana Selfloverko,

bardzo się cieszę, że zawitałaś w mojej przestrzeni
Mental Motivation i chcesz poznać mnie bliżej.

Mam na imię Magdalena, mam 30 lat i pojawiłam się w sieci, aby zacząć pomagać kobietom w pokochaniu siebie. Dlaczego?

Moja Historia

Od dzieciństwa wołali na mnie “mały psycholog”, godziny spędzałam na analizowaniu rzeczywistości, zagłębiałam się w swoje uczucia i postrzegałam świat w sposób o wiele bardziej wrażliwy i uważny niż moi rówieśnicy. Już jako nastolatka wiedziałam, że psychologia to będzie mój kierunek studiów. Tak też się stało, ukończyłam psychologię, a po niej kursy, szkolenia i certyfikacje z zakresu rozwoju mentalnego. Od 5 lat aktywnie pomagam kobietom w rozwijaniu ich potencjału biznesowego.

Większość życia rozwijałam się intelektualnie i fizycznie. Kształciłam sie, osiągałam cele i wciąż podnosiłam sobie poprzeczkę. Zakochałam się w fitnessie i po latach spędzonych na sali treningowej zrobiłam kurs Trenera Personalnego. Któregoś dnia postanowiłam zamienić amatorski styl trenowania na zawodowstwo, jak postanowiłam, tak też zrobiłam. Na koncie mam nawet vice mistrzostwo Polski w kulturystyce.

 

Lekcja mojego życia

Pomyślisz sobie “wow ile ona osiąga!” jednak czy to, co osiągamy stanowi o tym jacy jesteśmy? Ja byłam nieszczęśliwa, czułam się samotna, często nierozumiana i wciąż niespełniona. Pomagałam innym, a nie mogłam pomóc sobie.

Głównym marzeniem było to, aby mnie ktoś pokochał. Aby mnie ktoś docenił, stawiał mnie na pierwszym miejscu, akceptował to jaka jestem. I tak oto wiele lat spędziłam jako singielka, po czym myślałam, że wygrałam los na loterii, zatraciłam siebie dla ogromnej miłości, która rozpadła się z wielkim hukiem, rycerz wybawca zniknął, a ja znów zostałam sama 😉

Właśnie opisałam Ci jedną z najważniejszych lekcji mojego życia. Dopóki masz siebie – nigdy nie będziesz sama. Od tamtego momentu rozpoczęłam swój proces uzdrawiania. Tak to nazywam, ponieważ potrzebowałam dosłownie wyleczyć swoją głowę i ciało, odnaleźć utracone po drodze kawałki siebie samej. Całą swoją energię zaczęłam kierować ku wnętrzu, przekonałam się, że ja naprawdę istnieje gdy poczułam, że mam duszę, gdy zaczęłam ze sobą rozmawiać. Duchowość i wierzenia były mi obce, w moim starym świecie liczyły się tylko fakty. A dziś wiem, że tam, gdzie kończy się wiedza, zaczyna się duchowość. Nauczyłam się spędzać czas sama ze sobą i czytać z siebie jak z otwartej książki. Podchodzę do siebie holistycznie, rozwijając swój umysł, ciało i duszę. Niesamowite doznanie na miarę nowego narodzenia 🙂

Całkowicie zmieniłam swój światopogląd, pożegnałam przeszłość, zrozumiałam, że to, czym emanowałam, dostawałam z powrotem. Zrozumiałam, co to znaczy wybaczać i nie trzymać kontroli, pozwolić płynąć życiu z ufnością w boski plan i odczuwać wdzięczność za tu i teraz. Upadłam, aby powstać 🙂

Zbudowałam świat na nowo, zbudowałam dom z cudownym mężczyzną, a przede wszystkim zbudowałam siebie. W drodze mojego rozwoju wielokrotnie miałam w głowie “Właśnie to chcę przekazywać innym Kobietom, chcę, żeby one też to odkryły, chcę, żeby wszystkie kobiety dowiedziały się, że na tym świecie chodzi o poznanie siebie i selflove!”.

 

Wszystko czego potrzebujesz masz już sobie, kochana Selfloverko.

Dziś żyję z misją wspierania innych w drodze pokochania siebie. Kobiety, które ze mną pracują, mówią, że mam dar. Pięknie to nazywają i dziękuję im za to. Wierzę, że Anioły wspierają nas we wspólnej podróży 🙂
 
Kochana Selfloverko, wierzę, że dobra energia przeszła do Ciebie, czytając ten tekst.  Jeśli moja historia rezonuje z Tobą, to zostań ze mną na dłużej 
z miłością,
MM